Trafiłem dzisiaj na niesamowitą animację pod tytułem Mr. Freeman.
Opowiada ona o ludzkich słabościach do nowych technologii, uzależnieniu od telewizji, telefonu i Internetu.
Połączenie takiej ascetycznej kreski z rosyjskim lektorem - pełnym grozy - sprawia, że oglądam to z niepokojem i może nawet strachem...
Powyżej jest wersja z polskimi napisami.
Autor stworzył jeszcze jeden film do tej pory, jednak nie został on jeszcze przetłumaczony. Nie jestem biegły w języku rosyjskim, więc również nie podejmę się tłumaczenia.
Nie pozostaje mi nic innego, jak poczekać na tłumaczenie.
Projekt 10100 (czytaj: Projekt 10 do potęgi 100) ma na celu zebranie pomysłów na zmianę świata, która pomogłaby jak największej liczbie ludzi.
Do finału przeszło 16 inicjatyw. Ile ich nadesłano? W sumie ponad 150,000 tysięcy z 170 różnych krajów.
Projekty, które zostaną zrealizowane, mają na celu ulepszenie świata w którym żyjemy - warto więc poświecić chwilę aby wybrać to, co naszym zdaniem będzie najlepsze.
Poniżej krótki film demonstrujący ideę konkursu.
Kategorie:
Wspólnota: Jak możemy pomóc ludziom kontaktować się ze sobą, tworzyć wspólnoty i chronić unikatowe kultury?
Szansa: Jak możemy pomóc ludziom w poprawie ich własnego bytu i bytu ich rodzin?
Energia: Jak możemy pomóc światu w rozwoju korzystania z bezpiecznych, czystych i tanich źródeł energii?
Środowisko: Jak możemy pomóc w promowaniu czystszego i trwalszego globalnego ekosystemu?
Zdrowie: Jak możemy pomóc ludziom dożywać sędziwego wieku w zdrowiu?
Edukacja: Jak możemy ułatwić dostęp do lepszej edukacji większej liczbie osób?
Ochrona: Jak możemy pomóc zapewnić wszystkim bezpieczeństwo?
Cała reszta: Czasami najlepsze pomysły nie pasują do żadnej kategorii.
Kryteria:
Zasięg: Ile osób na tym skorzysta?
Skutki: Jak głęboko odczuwalne będą skutki? Jak pilna jest potrzeba?
Możliwość realizacji: Czy pomysł można zrealizować w ciągu roku do dwóch lat?
Wydajność: Czy pomysł jest prosty i niedrogi?
Trwałość: Jak trwałe będą skutki realizacji pomysłu?
Pomysły już zostały wybrane, teraz pozostaje tylko GŁOSOWANIE i niech wygra najlepszy! Zrealizowanych zostanie 5 pomysłów.
AG#, czyli AGieHasz (www.aghasz.pl) to baza śmiesznych cytatów, anegdotek, tekstów z oddanych sprawozdań i rozmówek między osobami przebywającymi na terenie Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie.
Idea jest bardzo podobna do serwisów typu bash.org lub polskiego odpowiednika - bash.org.pl. Zbierają one śmieszne cytaty z czatów internetowych.
AG# ma służyć zapisywaniu tylko tego co dzieje się na terenach podległych AGH i sprawiać radość każdemu, kto zechce powspominać świetne czasy spędzone w murach uczelni. Jeżeli cała idea AG# zostanie w pełni rozwinięta - może w przyszłości uda się wybrać co lepsze fortunki i zrobić z nich coś fajnego na 100 lecie AGH? Kto wie - wszystko jest możliwe. :-)
Póki co - zapraszam na www.aghasz.pl i życzę miłego pobytu. :-)
Nocne czuwanie od 23:30 do niemal 4 nad ranem uznaję za zdecydowany sukces i owocny czas pełen śmiechu i otwierania ze zdziwienia ust. Szczególnie widząc chromowane stare logo Akademii Górniczo - Hutniczej na przodzie niesamowitej Lokomotywy AGH "Żylety".
Zdjęcia lokomotywy AGH poniżej i w moim Picasa Web Albums, zapraszam do oglądania.
Swoją drogą - wczoraj wymyśliliśmy bardzo fajną anegdotkę.
Przychodzi student do Dziekana wydziału Inżynierii Metali i Informatyki Przemysłowej i mówi:
- Dzień dobry Panie Dziekanie. Mam zwracam się do pana z uprzejmą prośbą o przedłużenie mojego wpisu warunkowego z przedmiotu takiego a takiego. Czy jest taka możliwość?
Dziekan:
- Oszalałeś?! Pogięło cię? Przestań opowiadać takie niedorzeczności. Nierealne, nie zgadzam się, absolutnie!
Przychodzi inny student:
- Panie Dziekanie. Chciałem tutaj przywieźć z drugiego końca Krakowa odrestaurowaną ciuchcię i dwa wagony. Chcę tutaj szyny umieścić, walnąć mały akwen wodny i restaurację w kształcie dworca. Da radę?
Dziekan:
- To genialna sprawa! Już wypisuję pozwolenie!
Zapraszam wszystkich do podejścia pod B-5 i sprawdzenia jak fajnie teraz prezentuje się nasz dziedziniec. :-) A będzie jeszcze lepiej!
No i kiedy już wszystko będzie zamontowane jak należy - będę mógł skończyć pełen projekt w SketchUp. Trzymajcie kciuki!
Ruszył nowy konkursGoogle SketchUp! Wcześniej zajmowaliśmy się składaniem w jedną całość budynków kampusów uczelnianych, zamków, domów z piernika, urządzeń wyposażenia wnętrz, samochodów i nie tylko. Przykłady można mnożyć w nieskończoność.
Sam obecnie jestem na etapie projektowania budynku B-5 Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie, jednak plany dokończenia całości pokrzyżował mi... Pociąg, który stanie pod budynkiem. Jego również chcę przenieść w pełen trójwymiar. Obecnie zdjęcia z przygotowań do projektu oraz postęp pracy można oglądać w jednym z moich albumów Picasa Web Albums.
Tym razem zajmiemy się budowaniem mostów! Genialna sprawa dla koneserów gry Pontifex, gdzie budowaliśmy mosty z małych fragmentów przęseł. Tym razem możemy posunąć się o wiele dalej i dać upust swojej wyobraźni.
Ja również biorę udział w konkursie i mam zamiar zająć się na 100% jednym z mostów Krakowa - mostem Józefa Piłsudskiego.
W planach mam jeszcze zaprojektowanie mostu Kotlarskiego - tam jest jednak bardzo skomplikowana struktura belek i przęseł... Ale z drugiej strony - powinno być go łatwiej zaprojektować w 3D już widząc jak jest zbudowany, niż wisieć nad taflą wody i ręcznie go skręcać lub wbijać nity. ;-)
Nasze mosty eksportujemy oczywiście do Google Earth i tam ludzie z całego świata będą mieli możliwość spacerowania po naszej konkursowej pracy. Zapraszam raz jeszcze do wzięcia udziału w konkursie i pamiętajcie, że liczy się dobra zabawa i nabyte umiejętności! :-)
Dostałem pierwszy w życiu mandat i jestem niesamowicie wściekły, że za taką głupotę totalną. Jak to się stało?
Peżocina 206 się rozchorowała. Coś się stało z wtryskami paliwa lub cewką lub świecami. No coś nie tak. Mocy nie przybywa i całość jeździ bardzo kiepsko. Jadę jednak z nadzieją w oczach z Krakowa do Bełchatowa na techniczne oględziny połączone z naprawą tego ekskluzywnego sprzętu.
Jadę za ciężarówką. Uparta bestia. Ograniczenie do 90 km/h. Jadę na czwartym biegu - silnik wyje. Jadę na piątym - szarpie okrutnie. Postanowiłem wyprzedzić ciężarowca i dalej jechać prędkością dostosowaną do obecnego stanu autka. Teraz sobie myślę, że mogłem zwolnić, ale za mną też jechały ciężarówki a jedyna prędkość inna niż 85-95 wchodząca w grę do w miarę komfortowej jazdy to 50km/h. Na trasie to się nie sprawdza.
Wyprzedzam. Trasa nagle zamienia się w drogę z ograniczeniem do 70km/h na odcinku nie dłuższym niż 1km. Idalej jest 90.
I zjeżdżam kawałek za facetem w mundurze, który macha mi tym szlabanem z kółkiem. Cholera!!!
Podchodzi do mnie mundurowy, opowiada, że nazywa się tak a tak, z domu takiego a takiego, komenda taka a taka no i że znajdujemy się w powiecie za Częstochowskim i że zapraszam mnie do poloneza z kompletem dokumentów.
Zagaja on wtedy do mnie:
- A, wie pan co... Ten silnik... Nie podoba mi się jak silnik w tym autku chodzi.
- Bo ja wiem... Mi się podoba. Fordy Mustangi tak mają.
Wtedy on przenikliwym wzrokiem lustruje lekko brudnego Peżota i rzecze:
- Ależ to nie jest Ford Mustang!
- Ano nie jest. - Śmieję się. - Punkt dla pana. :)
Student Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie. Google Top Contributor. Staram się pisać ciekawie i tworzyć blog, który z chęcią sam bym czytał. Mam nadzieję, że znajdziesz tutaj coś dla siebie.
Polecam przyłączenie się do osób obserwujących mój blog.