Na Facebook.com prowadzę również miniblog

Profil użytkownika Marek Karcz

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Che Guevara - morderca, sadysta i kłamca którego ludzie uwielbiają?!


W pawilonie D-13 na pierwszym piętrze w pokoju 122 Akademii Górniczo - Hutniczej w Krakowie znajduje się sala w której nauczani są ludzie zajmujący się naukami społecznymi. W sali tej powieszone są gablotki z gazetami z różnych części Świata i antyramy przedstawiające postacie historyczne i kulturalne. Nad umywalką powieszony jest portret Ernesto Che Guevary.
Kiedy zapytałem, dlaczego portret mordercy jest powieszony w tej sali - nie otrzymałem żadnej konkretnej odpowiedzi. Szkoda.
Myślę że warto napisać (na podstawie Che na rozdaniu Oskarów) kim był ten człowiek. Będę się streszczał i wybiorę tylko te bardziej ciekawe i kontrowersyjne kawałki.
Z zawodu Guevara był lekarzem. Jeden z przywódców rewolucji kubańskiej, a po jej zwycięstwie członek kubańskich władz państwowych i kierownictwa partii komunistycznej. W 1965 walczył w Kongu i Tanzanii. Od 1966 organizował oddziały partyzanckie w Boliwii, gdzie też został wzięty do niewoli i zamordowany.
Mając zaledwie 29 lat, pierwszy raz zastrzelił człowieka. Od tego czasu zabijanie stało się prawdziwą pasją El Commendante. Mordował dzieci, kobiety i bezbronnych mężczyzn. W swoim testamencie gloryfikował nienawiść, która "czyni z człowieka bezwzględną maszynę do zabijania". Jest odpowiedzialny za dziesiątki krwawych zabójstw, gwałtów i tortur. Idol setek tysięcy rozwydrzonych wyrostków, infantylnych prezenterek telewizyjnych i domorosłych, lewicowych "historyków".

Modę na gloryfikowanie Guevary szerzą niezbyt inteligentne, niezbyt wykształcone, ale za to zawsze dyspozycyjne gwiazdeczki szklanego ekranu. Jak również skądinąd znakomity muzyk Carlos Santana, który na uroczystość wręczenia Oskarów przyszedł ubrany w koszulkę z nadrukowanym wizerunkiem Che Guevary. I nie przeszkadzało mu bynajmniej to, że właśnie reżim El Commendante zakwalifikował na Kubie słuchanie piosenek Santany jako przestępstw.

W 1957 roku po raz pierwszy własnoręcznie zabił człowieka. Kiedy sam ginął w 1967 roku, brudny, przerażony, błagający o litość w dżungli opodal wioski La Higuera, jego sumienie obciążała śmierć, według różnych źródeł, od 700 do 1700 osób.

Kim był więc naprawdę Ernesto Che Guevara?
Słowa Fontovy, nazywającego go zabójcą dzieci i kobiet, wydają się zbyt łagodne...


Następnym razem, kiedy przyjdzie ci do głowy kupić koszulkę, portfel, plakat lub inny gadżet z podobizną kogoś o kim słyszałeś lub słyszałaś w MTV - zastanów się! Gloryfikowanie takiej przemocy i okrucieństwa w tak głupi sposób sprawia, że sam będziesz postrzegany jako idiota.

Zerknij jeszcze na to:
Postaram się dowiedzieć czegoś na temat tej antyramy z wizerunkiem mordercy. Może przykleić obok zdjęcia Hitlera i Stalina? Czemu nie. Przecież to takie obojętne - ważne, że kontrowersyjne i walczące z systemem.

3 - ilość komentarzy:

triskaidekafil pisze...

No otóż to Marek, otóż to. Nic, tylko pozostało mi się pod tym podpisać.

Tomek pisze...

nie zgadzam sie. on chcial dla kuby dobrze a to co zrobil i nie mial wplywu na to co zrobil tam Fidel gdyz ten zabronil mu wracac do kraju. Moze ja nie wiem o nim wszystkiego ale ty tez z cala pewnoscia pominales wiele rzeczy.

kidzior pisze...

Napisałeś to na podstawie filmu w kinie czy naprawdę masz mocne podstawy aby tak sądzić?

Póki co wygląda to dla mnie w ten sposób:

Zabiłem kilka tysięcy osób na najbardziej brutalne i finezyjne sposoby, aby Kubie było super.Jakoś to do mnie nie przemawia. :-/ Wyprowadź mnie z błędu.

Prześlij komentarz

Licencja użytkowania


Creative Commons License